odsłony

odsłony

11 kwietnia 2008

Gdyby można było cofnąć czas...

Znowu coś mnie dopada. Jakieś dziwne przygnębienie i przemyślunki. Chyba chodzi o to, że nie jestem zadowolona ze swojego życia. Każdy coś robi, czymś się zajmuje. Ja nie robie nic!!! Gdybym mogła cofnąć czas.... tak o 9 lat. No niechby chociaż o 3. Zmieniłoby to sens. "Sens" jest podstawą istnienia. A w moim życiu wszystko jest bez sensu; ono samo jest bezsensem. I ja też taka jestem. Taka jakaś nijaka....fuj.
Zepchnęłam siebie samą w otchłań piekielną.
Gdyby można było cofnąć czas... Gdyby można...poszłabym inną drogą:(

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

A ponieważ czasu nie sposób cofnąć nie ma sensu spogladać w przeszłość zbyt długo. Masz wnioski, wiesz gdzie popełniłaś błędy, nie pozostaje nic innego jak skupić się na tym kim jestes teraz, i na tym...co możesz z tym zrobić...