odsłony

odsłony

14 listopada 2007

-powtórka

A co się tyczy tego sklepu z mojej wczorajszej opoieści....Dziś grzecznie stanęłam sobie w tej mięsnej kolejce. Już nie ważne, że stałam 15 minut! Stoję sobie, stoję, aż w końcu nadejszła moja kolej. No i mówię, że chcę makrelę. he. A ona mi na to: "a z mięska nic nie będzie?".
A niech ich wszystkich szlag trafi!!!

Brak komentarzy: